Co lubi ksiądz?

Co lubi ksiądz?

Jednym z zadań etapu ulicznego V edycji, było odnalezienie miejsca na podstawienie wskazówek trasy z nazwami ulic z 1953 roku. Agentowi, który znajdował się u celu, należało podać hasło "Ksiądz proboszcz lubi oranżadę". Trasa wiodła do kawiarni Kameralna, gdzie po zamówieniu oranżady czy herbaty otrzymywano rachunek z naniesioną kolejną wskazówką. Oczywiście było mnóstwo pomyłek. Proszę sobie wyobrazić minę sprzedawcy/kelnera, kiedy stawała przed nim grupa graczy i wpatrując się mu z wyczekiwaniem w oczy wymawiała zaklęcie o księdzu, który lubi oranżadę. :). Pewna grupa przechodząc obok ogródka zauważyła człowieka przygotowującego grill. Obok stała oranżada!! Natychmiast wiedzeni instynktem, że to może celowe działanie, podbiegli z hasłem "Ksiądz proboszcz lubi oranżadę!" Facet spojrzał dziwnie i rzekł: "Księdza nie mam, ale wódką mogę poczęstować!".

Bycie agentem jest niebezpieczne

Bycie agentem jest niebezpieczne

W VI edycji po odnalezieniu (wskazówka: Przy prądzie, a pod drogą. Przeszukaj kieszenie) zwłok żydowskiego kupca pod mostem, często podekscytowani grą, uczestnicy zapominali o przeszukaniu kieszeni "trupa". A tam znajdowały się dwie oryginalne monety 10 phenigów z 1911 roku, które umożliwiały zakup gazety (wskazówka: Gazeciarz na  Entenstrasse) koniecznej do rozwikłania zagadki i kolejnego punktu (wskazówka: Zamów coś u Klaszczyńskiego) - w gazecie znajdowała się właśnie reklama restaracji Klaszczyńskiego z jego adresem oraz informacja, że zamordowany pod mostem to kupiec Flajszfarb. Ponieważ agent wzbraniał się przed oddaniem gazety "za darmo", proponowano mu łapówkę w postaci banknotów wspólczesnych, a nawet doszło do próby uzyskania gazety... siłą! Na szczęście nasz agent się nie ugiął i wszystko skończyło się na żartach :)    

Nasze wpadki - problem z serwerem

Nasze wpadki - problem z serwerem

Warto wiedzieć, że przygotowania strony, pytań i zadań trwają już kilka miesięcy przed oficjalnym rozpoczęciem gry. Wrzucane są wówczas do sieci z zaznaczeniem odpowiedniej daty i godziny rozpoczęcia publikacji tekstu. Podczas pierwszej edycji chochlik internetowy prześladował nas ciągle. Okazało się, że serwer, na którym osadzone są pliki, jest gdzieś w Azji i w związku ze zmianą czasu na letni pytanie "opublikowało" się godzinę wcześniej! Panika! Oczywiście musieliśmy je unieważnić i szybko wrzucić pytanie z kolejnego tygodnia. 

Policyjna interwencja

Kolejna edycja "Akcja MOST 1944". Agenci Mikołaj Jackowiak (ucharakteryzowany na pobitego konspiratora, przywiązany do krzesła) i Marcin Maciejewski (jako przesłuchujący go hitlerowiec) tuż przed startem Gry przygotowują się do roli na peryferiach Gostynia, pod wieżą ciśnień. Przerywają przygotowania do zapamiętania określonych kwestii, które mieli zagrać w momencie pojawienia się zespołu, ponieważ ich zainteresowanie wzbudził wjeżdżający na sygnale radiowóz. Wkrótce zainteresowanie zamieniło się w przerażenie, ponieważ z policyjnego pojazdu wypadli funkcjonariusze i uzbrojeni w pałki ruszyli biegiem w ich stronę! Na szczęście Marcin znał jednego z policjantów i udało się wyhamować szturm na czas. :)

Pomysłowość graczy

Pomysłowość graczy

Gracze wykazywali się zawsze wyjątkową kreatywnością. Zdarzało się, że pewne pytania przygotowywane były w formie filmów na youtube. Gracze wpadli na prosty pomysł posłużenia się odnośnikiem: "Pokaż inne filmy tego autora", dzięki czemu zobaczyli pytanie, które przygotowaliśmy jako ostatnie! Mamy swoich szpiegów i to wykryliśmy! :). Oczywiście ku ich zaskoczeniu określonego dnia pojawiło się inne pytanie.