Wy - jaśnienie :)

WYJAŚNIENIE
1.
        Siwe niebo zawisło, jakby świat ochronić chciało
            Zasłoną ciemną ukryć grzechów  wstyd.
            Przez gęste chmur ciemnych ciało
            I deszczu tysięcy wodospadów ścianę 
            Truizm życia spogląda naiwnie.
            A wołanie ludzkie pod niebios bramę
            Litości błaga, w niebiosa patrząc bezsilnie.
Pierwsze litery wersów: szpital
Agent: 
Lekarz: Mam samochód i znam się trochę na częściach. Akurat tak się złożyło. A to, czym uderzono Rolickiego, to drążek skrętny od Opla Olympii z 1930
2.  
/tory dochodzące do huty od strony lasu/  
Agent: 
Ktoś ostatnio wykupił mi ostatnią butelkę miętówki w składzie! Facet jakiś, mikry a bezczelnie się wepchnął i ostatnią sprzed nosa mi sprzątnął.
3. Święta księga w wołaczu przed ministra atrybutem
/biblio teka/
Agent: 
Jestem tu z polecenia mjr dypl. piech. Józefa Bińkowskiego, ale jak wiecie to zupełna tajemnica. Rolickim zajmę się później. Teraz najważniejsze, że trzeba powstrzymać zamach! Wiemy, że paczka z bombą na pewno została już dostarczona do wykonawcy ataku. Na pewno przywiózł ją jeden z gości hotelu i była tam jeszcze  9 kwietnia. Dopiero trzy dni później dostał ją zamachowiec. Trzeba odkryć kto to i go powstrzymać
4. Na wieczną pamiątkę Mikołaja Łodzia Przedpełkowica, dziedzica Gostynia i pana zamku, który zbudował z przywileju księcia Wielkopolski Przemysława II 1278
/tekst z pomnika - Góra Zamkowa/
Agent: 
Lubię czytać „Głos Lubelski”, to dobra endecja gazeta, która dba o naszą polską rację stanu. 
5.  
Zdjęcie z wieży fary.
Agent: 
Pylińska była w biurze huty. Spotkała się z Jezierskim. Wyszedł później bardzo poruszony. Przyniósł jej stertę jakiś skoroszytów. Siedziała tam kilka godzin.
6. Cokół – trzon (podpora)- głowica ze zbiornikiem. 
/wieża ciśnień/
Agenci: 
 - Nazywam się Rolicki. Musiałem uciec ze szpitala, bo ktoś próbował mnie załatwić. Widziałem twarz człowieka, który mnie zaatakował w parku. To nikt z gości hotelowych… Nie znam go, ale dobrze zapamiętałem. 
- Materiał wybuchowy już jest hucie. Ale zdetonują to ręcznie. Musicie ICH ująć wcześniej. Jeden musi być pracownikiem huty.
8. TEL 108 
108 to tel do fabryki Grześkowiaka/ przy Placu K. Marcinkowskiego/. widać na jednym ze zdjęć do opowiadania VIII:
Rozmowa agnetów:
- Mam bardzo dobrą pamięć do ludzkich twarzy, nie jak ten autor książek kryminalnych, i wiem, że jeden z gości Hotelu Francuskiego był w Gostyniu jesienią. Ale wtedy nie nosił okularów ani monokla.
- A ten pielęgniarz ze szpitala, słyszała pani? Wszystkie siostry, a jednego do pomocy bezrobotnego przyjęli i pielęgniarz na niego mówią. Bo jak mają mówić? Siostro?
- Ten co zawsze pije miętówkę? Co z nim?
- Znów się upił i spał na ławce w parku. Ale w samym podkoszulku! Do czego to dochodzi! Wstydu nie mają!
WYJAŚNIENIE
Maciej Zieliński – agent sowiecki, bezrobotny pomaga w warsztacie samochodowym wielińskiego. Bezrobotny? A jednak dobrze uposażony, nie głodny, przybył do Gostynia w 1930. Udaje bezrobotnego; opłacany przez sowietów (ma kasę na kaszankę dla psa). 
Józef Miro - agent sowiecki, przyjeżdża żeby ponownie wzniecić rozruchy, dziennikarz pisma Sygnały”, ale udaje, że z pisma „Głos Lubelski” („Głos…” jest przecież endecki, a on ma dość lewicowe wypowiedzi). Współpracuje z Zielińskim.
Mówi, że jest pierwszy raz w Gostyniu. Agentka mówi, że widziała jednego z gości hotelowych, ale nie miał wtedy okularów. Miro niby miał okulary, a jednak czytał podaną mu gazetę (w drugim opowiadaniu) bez okularów.
Kłamie: mówi, że u nas bogato i kaszanką psy karmią (zna Zielińskiego).
Jan Korecki – robotnik,  uczestnik strajków. Zainteresowany pracą w hucie
Józef Jezierski – kupiec
Stanisław Rolicki – agent polskiego wywiadu. Szedł tropem zaginionego Wacława Kozielskiego i śledził działalność sowieckiego wywiadu.
Józef Maicher – związkowiec Związek Stowarzyszeń Zawodowych. Nie związany z zamachem.
Iwona Pylińska – Polska Agencja Informacji Handlowej (PAIH) - polska instytucja wywiadu gospodarczego, utworzona w grudniu 1932 jako firma pozornie prywatna, z siedzibą w Warszawie. PAIH Została utworzona z kredytów Ministerstwa Spraw Wojskowych (Biura Wojskowego Ministerstwa Przemysłu i Handlu) i podlegała Oddziałowi II Sztabu Generalnego WP kondycyjnie. Iwona miała na celu pomóc Jezierskiemu i opracować informację dla „dwójki”.
Weronika Kozielska (prawdziwe nazwisko Korkowska) szuka brata Wacława, zginął pół roku temu. Weronika umówiła się z Jezierskim, do huty miał przyjechać jej brat bliźniak, którego zamordował Miro. Zostaje rozpoznana, bo jej brat to bliźniak.
20 maja 1938 ponowne uruchomienie huty. Kwestia podłożenia bomby i wysadzenia fabryki. 
Agenci sowieccy to Miro i Zieliński:
-  jedli w piątek mięso. To wyjątkowe w tamtych czasach. Byli socjalistami. Takie czasy 😊.
- Miro był jesienią w Gostyniu i zabił Korkowskiego, inżyniera specjalistę hutnika. Wtedy był bez okularów, a teraz miał dla niepoznaki. 
- Miro był mikrego wzrostu, kupił cytrynówkę, upił pielęgniarza, zabrał mu fartuch i próbował zabić Rolickiego.
- Musieli się wcześniej spotkać, Miro znał obyczaje Zielińskiego: „lebera dla kejtra. 
- Miro bronił Żydów – gdyby pracował w Gazecie Lubelskiej to by miał podejście endeckie, antysemickie. 
- Miro intensywnie wpatrywał się w twarz Weroniki, była podobna do brata bliźniaka, którego zamordował.
- Miro wszedł do salonu parę minut po ósmej. Kiedy padało – miał deszcz na twarzy. Nie mógł zaatakować Rolickiego, ale spotkał się z Zielińskim.
- Zieliński nie mógł cały czas siedzieć w restauracji w Strzelnicy – miał mokrą czapkę, mógł spotkać się z Miro i odebrać wskazówki.
- Zieliński próbował namówić Koreckiego, żeby wniósł ładunki do huty Kiedy ten odmówił sam przyjął się do pracy w hucie. 
- Zieliński  pracował u mechanika więc do ataku na Rolickiego użył części od samochodu.

You have no rights to post comments

Related Articles