Saeculum XVII był czasem trudnym. Przyniósł ad urbanus grodu nad Kania wiele nieszczęść. Zaraza dwukrotnie pustoszyła urbi: 1626-29 i 1653-55. Prawie żadna z bellum, jakie dotknęły wówczas zachodnią część Res Publicas nie ominęła Gostynia i okolic. Po klęsce pod Guzowem rzesze braci szlacheckiej uczestniczących w rokoszu Zebrzydowskiego uderzyło na Borek. Mimo że Res Publicas nie brała udziału w wojnie trzydziestoletniej, jej pogranicze narażone było na najazdy oddziałów żołnierskich operujących ad limes.  Anno Domini 1627 na Gostyń uderzył manus pułkownika Wolfa Henryka Bauditza wchodzący w skład wojska gen. Mansfelda. Na szczęście do zdobycia miasta nie doszło, ponieważ atakującym drogę zastąpiło wojsko polskie i 500 osobowy oddział został doszczętnie rozbity. Kolejne klęski spadły jednak ad urbi podczas potopu szwedzkiego. Największym przeciwnikiem porozumienia ze Szwedami i kapitulacji pod Ujściem był dziedzic Borku – Piotr Przyjemski. Rozumiejąc jego rolę, żołnierze Karola Gustawa zaczęli plądrować posiadłości boreckie, aresztować mieszczan i zabijać chłopów. In annus 1656 wojska szwedzkie dokonały karnej ekspedycji obejmującej Borek, Gostyń i Poniec. Doszło do rabunków urbi at templi. Wiosną tego roku szlachta, która zawiązała konfederację tyszowiecką, wyparła najeźdźców z ziemi gostyńskiej. Nie skończyły się jednak wojenne problemy. W pobliżu działały sojusznicze wobec Karola Gustawa bellum brandenburskie.  Ale wojna uderzyła wtedy z innej strony – do Gostynia zaraza wtargnęła. Zresztą i sojusznicy królewscy stanowili zagrożenie: wojska cesarza Leopolda I przemaszerowały przez Gostyń i Borek dokonując wielu capilo i wymuszając dostawy. Finis potopu nie przyniósł jednak spokoju gostyniakom. Rokosz Lubomirskiego znów przyciągał na nasz teren oddziały wojskowe. W 1665 roku przez kilka tygodni pod Gostyniem rozbity był obóz królewski cum rex Janem Kazimierzem. Aby zrekompensować koszty, rex Jan Kazimierz nadał urbi Gostyniensis przywileje nowych jarmarków.

Waćpanny i Waszmoście!
Druga połowa wieku nie zapowiadała się szczęśliwie.  Już wcześniej różne zjawiska na niebie widziane w okolicy Gostynia wskazywały, że źle się dziać będzie. Naprzód widziano przed najazdem szwedzkim krzyż na słońcu, z jego prawej strony serce przebite mieczem, a po lewej rękę, z której wyrastały jeszcze cztery kończyny. A kiedy słońce schowało się za horyzontem, po niebie przemknęła kometa z wyjątkowo długim warkoczem. Rzeczypospolita pełna tolerancji, na skutek wojen, zmieniła się. W kraju zapłonęły stosy, na których palono czarownice. W Gostyńskiem już raz sąd skazał za czary na śmierć przez spalenie. Tym razem przed sądem burmistrzowskim  postawiono żonę bednarza Szymona pomówioną przez Jana Garzyńskiego i sługę miejskiego Macieja o czary.
Waszym zadaniem jest zbadanie sprawy i zebranie dowodów winy lub niewinności. Ruszycie w świat XVII-wiecznej rzeczywistości szlacheckiej i mieszczańskiej Rzeczypospolitej. Do zachodu słońca macie czas na przedstawienie swoich wniosków, inaczej ta, być może niewinna kobieta, spłonie na stosie. Sędziowie Marcin Gospodarek, Andrzej Turkan, Franciszek Niklewicz i Marcin Janyszka nie znają litości dla tych, co czarami krowom mleko odejmują, pomór bydła sprowadzają, zbiory niszczą a i ludzi ociotać umieją.

Po etapie internetowym:

 

Finał II GGM

 

 

 


 

Do kolejnej Gry zostało...

Start GRY: 31.03.2018 19:00 108 dni

Organizatorzy

Odwiedza nas

Dziś55
Wczoraj83
Tydzień243
Miesiąc1024
Total39041

Who Is Online

1
Online